Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bohaterowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bohaterowie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 czerwca 2012

Rozpoczęcie - Tło

Magazyn był spokojnym miejscem. Był - aż do ataku. 
Najazd nastąpił niespodziewanie - Banda uzbrojonych po zęby motocyklistów wdarła się na teren, prując seriami po wszystkich, którzy byli w zasięgu wzroku. Siergiej miał szczęście - akurat siedział w kanale warsztatowym. Bruce też miał szczęście - nie był daleko i do kanału wskoczył niezauważony. Z tego miejsca mogli obserwować jatkę, lecz kiedy gangerzy wsiedli do auta z zamiarem odjechania, Bruce i Siergiej przeczołgali się do węzła starej, niedziałającej wentylacji, której wylot szczęśliwie znajdował się w kanale. Stamtąd nie mogli widzieć, ale doskonale słyszeli cichnące odgłosy walki - nikt już nie stawiał oporu. Gdy po jakimś czasie wszystko ucichło, wyszli z kryjówki - Magazyn jakim go znali przestał istnieć... Pozostała pusta, okrwawiona skorupa. Tu i tam walały się jakieś śmieci, lecz wszystkie przydatne sprzęty zniknęły...

Pozostali mieszkańcy Magazynu i inni bywalcy:

Pastor
Starszy, siwy, brodaty facet. Ustanawia prawa, rozsądza spory. Powołał swoich pomocników – Apostołów – swoistą milicję. Brak ciała w zasięgu wzroku.

Apostoł Mark, Apostoł John
Dwaj młodzi, silni mężczyźni. Strażnicy i milicja. Pomocni, uczynni. Zginęli pierwsi, zastrzeleni serią przy bramie.

Max
Szefowa techników. Przydziela zadania, planuje dzień. Zna się zarówno na sprzęcie jak i na medycynie. Znaleziona w magazynie z przestrzeloną głową.

Pierce
Wódz, kucharz. Wesoły facet. Sympatyczny i uczynny. Rana kłuta brzucha, przebite płuco. Martwy.

Tina
Zwana także „Rin-tin-tiną” ze względu na miłość do zwierzaków. Zastrzelona na placu.

Escobar
Dziwak, samotnik. Miłośnik noży, myśliwy. Kiedyś podobno walczył z mutantami. Naszpikowany bełtami z kuszy.

Fiolet
Dostawca wody. Nie przebywał w magazynie, a przy pompie (tam też znajduje się martwy, z dziurą w tyle głowy).

Mickey
Opiekun dzieciaków. Zastrzelony razem z podopiecznymi.

McDonald
Stary farmer. Ciało rozszarpane przez psy na polu.

Porter
Kurier. Mieszkaniec Magazynu, często w drodze. Ciało zabrane wraz z wozem.

Lenka
Nieśmiała, drobna kobietka. Oczytana i wykształcona. Zastrzelona rykoszetem w czasie strzelaniny.

Gabbana
Dziwka, handlarka alkoholem. Częsty bywalec. Brak ciała.

Minerwa i Goddiva
Handlarki ziarnem, mąką i podobnymi produktami. Organizują zamówienia na rośliny. Nie są mieszkańcami Magazynu. Brak ciał.

czwartek, 7 czerwca 2012

Bohaterowie Graczy

"Bruce" - Lekarz o specjalności choroby.
Urodzony w okolicach Detroit, wychowany w spokojnej okolicy (trudno uwierzyć, ale mieli nawet huśtawki i piaskownicę). Medycyną zainteresował się dzięki staremu wyścigowemu felczerowi, który złożył do kupy wielu kierowców rajdowych, którzy mieli nieszczęście uczestniczyć w wypadku na torze. Stary nauczył Bruce'a leczyc urazy, ale zostawił mu także swoje stare książki ze stemplami akademii medycznej. Stąd Bruce nauczył się o chorobach wszystkiego co wiedział. Gdy trasa jednego z wyscigów została ustalona w sąsiedztwie rodzice Bruce'a zginęli w strzelaninie, a sam Bruce opuscił przedmieścia przeklętego Detroit. Zgodnie z zasadą "Praca dla lekarza w tych cholernych czasach znajdzie się wszędzie", trafił do Magazynu - komuny zorganizowanej początkowo przez grupę hippisów, następnię reorganizowaną na sprawnie działające przedsięwzięcie.

"Siergiej" - Mechanik, specjalista od szeroko rozumianej "prowizorki".
Jego rodzice byli imigrantami z europy, ale nawet Siergiej nie jest pewien z którego z państw dawnego bloku socjalistycznego. Siergiej znał ich słabo. Ojciec zawsze gonił go do roboty przy aucie, którym usiłował ścigać się w niedzielnych Openach. Do śmierci łudził się, że zaistnieje i trafi pod opiekę gangu. Że będzie jeździł w znanych barwach. Że zapewni tym rodzinie jakiś poziom życia. W rzeczywistości wszystkie zdobyte środki inwestował w auto i kiedy zawalił sie pod nim cholerny wiadukt, Siergiej z matką zostali bez środków do życia. Na domiar złego wyczyn tatusia musiał wkurzyć kogoś znaczącego, bo pewnego dnia matka nie wróciła do klitki w której mieszkali. Na zgodę gangu na otwarcie warsztatu Siergiej nie liczył, nie pozwolono mu także pracować w żadnym z już istniejących, nawet jako podawacz narzędzi. Siergiej opuscił więc Detroit i ruszył przed siebie. Kilka dni później trafił na grupę mężczyzn taszczących poboczem jakiś ładunek. Licząc na coś do jedzenia pomógł im i w ten sposób trafił do Magazynu. Traf chciał, że miejscowa mechanik potrzebowała pomocnika.